Nowe badania nad powięzią i neurobiologią bólu. Jak EBM zmienia podejście do czysto strukturalnej osteopatii?

Współczesna osteopatia coraz częściej odchodzi od prostego założenia, że ból wynika bezpośrednio z „zablokowanej” kości lub niewłaściwego ustawienia pojedynczej struktury. Rozwój Evidence-Based Medicine (EBM – https://pl.wikipedia.org/wiki/Medycyna_oparta_na_faktach) zmienił sposób interpretowania zarówno badań manualnych, jak i reakcji pacjenta na terapię. Nie oznacza to odrzucenia technik manualnych. Oznacza natomiast ostrożniejsze podejście do wyjaśniania ich działania. Efekt terapii może być związany nie tylko z mechanicznym oddziaływaniem na tkanki, lecz także z odpowiedzią układu nerwowego, zmianą wrażliwości bólowej, kontekstem terapeutycznym i poczuciem bezpieczeństwa.

Od modelu strukturalnego do biopsychospołecznego

Badania nad bólem pokazują, że jego nasilenie nie zawsze odpowiada zakresowi zmian w tkankach. Znaczenie mają między innymi czynniki psychologiczne, doświadczenia pacjenta, sen, stres oraz sposób interpretowania objawów. W modelu biopsychospołecznym fizjoterapeuta nie koncentruje się wyłącznie na znalezieniu jednej „uszkodzonej” struktury. Analizuje cały kontekst problemu i dobiera interwencję do funkcjonowania konkretnej osoby.

Badania nad bólem pokazują, że jego nasilenie nie zawsze odpowiada zakresowi zmian w tkankach

Dotyczy to również powięzi. Jest ona ważną strukturą anatomiczną, ale popularne twierdzenia o trwałym „sklejaniu”, „przesuwaniu” czy mechanicznym uwalnianiu powięzi wymagają ostrożnej interpretacji. Zmiana odczuwania bólu lub zakresu ruchu po technice manualnej nie musi oznaczać trwałej korekty strukturalnej. Dlatego współczesne podejście większą wagę przykłada do mierzalnego efektu klinicznego niż do samego modelu wyjaśniającego.

Manualna terapia i edukacja pacjenta

W praktyce oznacza to większe znaczenie edukacji o bólu, czyli Pain Neuroscience Education. Pacjent może lepiej rozumieć swoje objawy, zmniejszyć obawy związane z ruchem i aktywniej uczestniczyć w terapii. Techniki manualne mogą być elementem postępowania, ale nie muszą być przedstawiane jako jedyny sposób „naprawienia” problemu. EBM wymaga także oceny, czy dana metoda rzeczywiście poprawia funkcjonowanie pacjenta i czy jej zastosowanie ma uzasadnienie w konkretnym przypadku.

Zmiana modelu nie oznacza więc końca osteopatii, lecz konieczność precyzyjniejszego definiowania jej celów. Fizjoterapeuta powinien odróżniać anatomiczny opis tkanek od hipotezy dotyczącej mechanizmu bólu. Im lepiej potrafi wyjaśnić pacjentowi, co wiadomo, czego nie wiadomo i jaki jest cel terapii, tym mniejsze ryzyko budowania fałszywych przekonań. Współczesna praktyka coraz wyraźniej łączy badanie kliniczne, ruch, edukację i terapię manualną zamiast sprowadzać problem pacjenta do jednej „zablokowanej” struktury.